niedziela, 23 marca 2014

Moje Kokosy.



O portalu pożyczek społecznościowych Kokos.pl wspominałem już na blogu wielokrotnie, po ZuluTrade jest to druga alternatywna inwestycja jaką się zajmuje (więcej np. we wpisie "Inwestycje - moja historia."). Za pomocą Kokosa inwestuje dłużej niż za pomocą platformy ZuluTrade , dokładnie od marca 2010 roku czyli już mineły cztery lata (dla porównania kokos w lutym obchodził swoje szóste urodziny) więc najwyższa pora na podsumowanie.





Na początek kilka informacji o samym Kokosie, właścicielem tego portalu jest spółka Blue Media znana np. z uruchomienia systemu przelewów natychmiastowych.
Samo inwestowanie za pomocą Kokosa polega na pożyczaniu pieniędzy pożyczkobiorcom, kwota inwestycji w jedną pożyczkę zaczyna się od 50zł a górnego limitu nie ma. Spłacalność tych pożyczek wg. statystyk wynosi ponad 90% więc zalecana jest dywersyfikacja pożyczek (np. większa liczba pożyczek z mniejszym wkładem) i poświęcenie trochę czasu na analizę pożyczek w które chcemy zainwestować.
Ze względu na ustawę "anty-lichwiarską" maksymalny procent w stosunku rocznym na jaki można pożyczać nie może przekroczyć czterokrotności wysokości stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego. Obecnie ze względu na niskie stopy procentowe jest to 16% (rok temu było ponad 20%). Należy pamiętać, że pożyczki na maksymalny procent biorą tylko osoby nowe, bez wyrobionej reputacji na portalu a więc i najbardziej ryzykowne, sam bardzo rzadko inwestuje w takie pożyczki.




Przejdzmy do podsumowań mojej czteroletniej przygody z Kokosem.
Po obniżce stóp procentowych zdecydowanie mniej czasu poświęcam na inwestycje w pożyczki społecznościowe, pieniądze ze spłat nie reinwestuje już w pożyczki tylko wypłacam, przesuwam je na inne inwestycje głównie giełdę.
Ale gdy stopy procentowe wrócą do stanu z przed roku to i ja wrócę na kokosa :)




 Powyżej statystyki mojego konta.
Kwota zainwestowana przeze mnie przez ostatnie 30dni świadczy że na razie Kokos przegrywa z innymi inwestycjami (głównie giełdą i systemem wykorzystującym wahania kursów).
Ale od początku.
 Średni zysk jaki osiągnąłem przez cztery lata wynosi 14.38% co jest wynikiem może nie rewelacyjnym ale zadowalającym. Ze statystyk wynika że przez cztery lata w pożyczki zainwestowałem 43500zł jestem w szoku ponieważ kwota taka uzbierała się ale ze względu na reinwestycje (własnych pieniędzy zainwestowałem ok 10 000zł) wszystkie spłacone raty od razu inwestowałem w kolejne pożyczki (i tak w kółko) dlatego RRSO wynosi aż 92%.
Ostatecznie cztery lata zakończyłem zyskiem 5824zł (przed opodatkowaniem  po odliczeniu niespłaconych pożyczek).
Mój wynik jest raczej wynikiem średnim biorąc pod uwagę wyniki innych inwestorów poważnie zaangażowanych w Kokosa. Ich zyski zaczynają się od 20%.
Myślę że gdybym poświęcił więcej czasu na wybieranie pożyczek (korzystając z dostępnych narzędzi dla pożyczkodawców) to i mi udało by się osiągnąć podobny wynik...
Ale to pieśń przyszłości...




Rok 2013 zakończyłem zyskiem 1949,35zł. Zysk niemal identyczny jak w roku 2012 a nie angażowałem żadnych dodatkowych środków.


"Ty mnie nie mów ile na ten interes można zarobić. 
Ty mnie najpierw powiedz, ile na nim można stracić."
Kabaret Dudek





2 komentarze:

  1. Witam,

    Moja MERCEL Silveira z Indonezji, otrzymałem bezpośrednią pożyczkę 10,000 EURO dobrą żoną Arlene Williams, to dobra kobieta, a ja byłem bardzo sfrustrowany, bo nie wierzę, że nadal istnieje realne kredytową do mojego przyjaciela. Pan Diego mówi mi o tym, jak dostała pożyczkę z kart kredytowych, Arlene Williams, więc postanowiłem ubiegać się o pożyczkę i byłem naprawdę zaskoczony, kiedy otrzymał wiadomość do mojego konta bankowego jest kwotą 10 000 EURO. Więc radzę, jeśli chcesz pożyczkę, prosimy o kontakt z Panią Arlene Williams WhatsApp zadzwonić +2349079785567 e-mail lub zadzwonić do firmy (Arlenewilliamsloanfinance@hotmail.com) i zawsze upewnij się, że masz swój kredyt.

    pozdrowienia

    MERCEL Silveira

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako pożyczkobiorca nie zdążyłem jeszcze przekonać się do pożyczek społecznościowych. Być może dlatego, że w razie kłopotów finansowych pożyczam do 500 zł na stronie internetowej credy.pl, co niewiele mnie kosztuje, jest szybkie i wygodne. Mimo wszystko uważam, że idea jest niezła.

    OdpowiedzUsuń